alfa

właśnie założyłem bloga alfie. to chyba głupie, ale znowu nie aż tak jak zakładanie konta chomikowi na naszej-klasie ;] ogólnie jakby ktoś był zainteresowany to mogę zapodać linka.. albo chuj, od razu podaję :D

http://www.autocentrum.pl/awc/antomatic/alfa_romeo_147-2001/

zakładajcie konta, fajnie jest :D

blip

20:50
narysuję sobie w pro100 pokój, rozplanuję meble, kolory, podłogę, pająki… o, nie mam. dobra, ściągnę z rapida. kurwa, 600mb, w 3 paczkach po 200. trudno, niech się ściąga, w międzyczasie zagram w UT.

21:20
po półgodzinnym meczu remis, dogrywka. emocje sięgają zenitu, last second save! uff,  teraz ja biegnę z piłą… o, deteh dzwoni. fuck, myślałem że to już koniec.

21:55
jadę do niego, bo przez telefon się nie dogadamy. nie będę wchodził, tylko w samochodzie pogadamy moment, wracam i cisnę.

22:51
wychodzę od deteha. miało być szybko, było jak zwykle. dobra, jestem w domu, już siadam, tylko kawa i odjazd

22:53
ej, przecież ściągnąłem nowy album divine heresy, słuchamy! ale ale, tagi trzeba najpierw zrobić…

23:07
dobra, siadam…

23:20
ale zajebista płyta. co prawda wokalista pizdowaty, bo oczywiście musieli zmienić jak był dobry. dino w divine heresy pokazuje chłopakom z fear factory że bez niego tym czym sepa jest bez maxa.

23:52
zrobiłem wysyłanie wiadomości do doradcy wybranego z comboboxa zapełnianego z bazy, i nawet działa. kurwa, jak mi się już nie chce.. kiedy ta kawa zacznie działać?

00:00
rainlendar. no events today. jak chuj.

00:23
co prawda dla doradcy zrobiłem, ale zjebałem dla pozostałych.25minut szukania i okazało się że zamiast == dałem = i się posypało. a jak 11 miesięcy temu robiłem syfka miałem ten sam problem, a zapomniałem. wrrr

00:39
dodawanie załączników spięte do wysyłania wiadomości do doradcy, jeszcze dorobię do pozostałych i.. następny quest idzie na dreamweavera.

00:54
o, mały świerszcz idzie po kablu od lampki. nakarmiłbym linothele, ale w sumie taki prostoskrzydły z dworu może mieć nicienia, a jakby mi ten pająk padł to bym się zapłakał… trudno, zielony skurwiel trafił do maculaty ;]

00:56
CREATE TABLE `wiad_system` (

`wiad_id` BIGINT( 20 ) NOT NULL AUTO_INCREMENT PRIMARY KEY ,
`wiad_od` INT( 10 ) NOT NULL ,
`wiad_temat` TEXT CHARACTER SET latin2 COLLATE latin2_general_ci NOT NULL ,
`wiad_nadano` DATETIME NOT NULL ,
`wiad_tresc` LONGTEXT CHARACTER SET latin2 COLLATE latin2_general_ci NOT NULL

) ENGINE = MYISAM ;

01:51
grabarz poszedł spać, deteh zapewne tłucze w serwer, ewentualnie śpi. zostałem sam na placu boju. już ta godzina? wkurwia mnie że najwięcej czasu tracę nie przez rozkminianie jakiejś funkcjonalności a szukaniu błędów w stylu ‘psie ucho zamiast cudzysłowu’.

02:29
nie chce mi się bawić z linkami i wyświetlaniem newsów, zostawiam to sobie na jutro. teraz robię panel dla doradcy, tzn. rozpoznawanie czy jest nim w rzeczywistości (przyda się do PA na jutro) i pisanie newsów. później jeszcze edycja, ale to też łatwe, tylko czy zdążę zanim zasnę na klawiaturze. na razie mam pierwszy kryzys, ale jeszcze ogarniam.

03:18
dodawanie i wyświetlanie działa, linki do edycji też się generują. na razie koniec, idę się położyć. spróbuję wstać o 8 i cisnąć dalej, chociaż mam dziwne przeczucia że wstanę o 10. jest szansa że zdążymy, o ile nie będzie dużych problemów z tą dodatkową tabelą, i z PA.

———————-

10:16
jak chuj wstałem o 8. zjadłem, siadam.

10:18
na czym to ja skończyłem.. flagowanie newsa jako przeczytany?

11:02
f
uck, dzisiaj niedziela, jedziemy na cmentarz i płytki oglądać, zapomniałem

12:20
na czym to ja stanąłem? aha, trochę z newsami powalczyłem, działa edycja (chociaż do poprawy), teraz zabiorę się za panel doradcy ponownie – kontakt z klientami.

13:38
dwudaniowy obiad, najgorzej. nie dość że jeść mi się nie chce, to jeszcze będę miał mniej miejsca na kawę. a tak dobrze mi szło, a tu przerwę trzeba zrobić.

13:43
zupa wciągnięta, drugie danie będzie później. znowu muszę sobie przypomnieć genialny pomysł jaki miałem przed obiadem.

14:23
nie ma bata, muszę się napić kawy. o, i ciasto drożdżowe, no chyba sobie nie odmówię. zresztą mycha już pada, niech się podładuje przez te kilka minut, a zresztą i tak nie zdążymy, to nie robi ta chwila.

14:49
na czym to ja stanąłem..

15:17
wysyłanie wiadomości od doradcy do usera wybranego z comboboxa działa. teraz jeszcze outbox trzeba zrobić, a dalej to już sam nie wiem..

16:07
pierdolę, mam dość.

powrót

po dość długiej nieobecności nadszedł chyba czas nadrobić trochę zaległości w blogowaniu (ale chujowe słowo).

wstępnie udało się mi obrobić z projektem który próbowałem opisywać na bierząco we wcześniejszych wpisach, a co koniec końców nie wyszło. wyjazdy się skończyły, praca przy processingu również, a post-processingu nie wyszło tyle ile zakładaliśmy że będzie. przy okazji to nigdy chyba nie miałem bardziej debilnej pracy niż ta przy mevie, która teoretycznie miała być automatyczna, a w praktyce trzeba było siedzieć przy niej non-stop i to przy pełnej koncentracji. po trzech godzinach patrzenia w te skaczące obrazki na filmie można było ochujeć, a całego przetwarzania wyszło prawie 30 razy tyle ;)

tak z innej beczki to nowy nabytek sprawuje się doskonale, mam do zrobienia w nim kilka pierdół, ale generalnie jest zajebista. szkoda tylko że pali więcej niż ja i deteh w zeszłoroczne wakacje.

tak na jakieś artystyczne zakończenie wpisu kilka zdjęć z przedwczorajszego tripu na azoty:

IMG_4925

IMG_4878

IMG_4855

IMG_4885

gda#2&sc

z drugiego dnia w gdańsku nie było relacji, bo kompletnie nie miałem ani czasu ani sił do napisania czegokolwiek. w skrócie powiem tylko że astry (z górki bo z górki, ale zawsze) wg gps’a 193, a wg licznika 200 ;]

szczecin bardzo mnie zaskoczył, i to pozytywnie. wszędzie od cholery pasów, ruch płynny, korków jako takich w zasadzie nie uświadczyliśmy. wczoraj przejeżdżaliśmy przez całe miasto rano, dzisiaj dwa razy wczesnym i późnym popołudniem i zawsze zabierało nam to ok 22minut, więc naprawdę zajebiście szybko.
na jutro został nam jeden pomiar na wylocie w jakiejś wiosce na ‘l’ i wracamy na bazę do bdg, a po powrocie.. pakuję się i lecę do pzn na zasłużony weekend we dwoje.

ps. chuj w dupe kierowcom tirów, przez dwa dni dwa razy niewątpliwie życie byśmy stracili przez tych bezmózgich skurwysynów.