magic hour

chodź ze mną w magiczne miejsce
choćby, że szczęścia zmiękło ci serce, chodźmy

na dobrą sprawę to już tak trochę są wakacje. na drodze do kompletnej wolności od spraw nazywanych w pewnych kręgach naukowymi dzieli mnie (nas!) w zasadzie tylko jeden egzamin w poniedziałek. najpiękniejsza osoba na świecie wróciła dzisiaj z dalekiej podróży i nic nie jest mi w stanie zepsuć tego zajebistego humoru jaki teraz, i który najpewniej będzie się utrzymywał do końca wakacji. nieważne że nie mamy za co jechać nad morze albo w góry i pojedziemy tam dokąd nas będzie stać. bo przecież nieważne gdzie, ważne z kim. a, tak przy okazji czekam niecierpliwie na pierwszy oficjalny wpis na magdarose, bo przecież obiecała że spróbuje, nie ma opcji żeby nie do3mała słowa ;]

One Response to “magic hour”

  1. Mia mówi:

    podaj mi dłoń, pokażę ci pejzaże z marzeń
    podaj mi dłoń, niech się okaże,
    że niemalże z tych samych wyobrażeń
    mamy plażę i oceany wrażeń.

Leave a Reply