z drugiego dnia w gdańsku nie było relacji, bo kompletnie nie miałem ani czasu ani sił do napisania czegokolwiek. w skrócie powiem tylko że astry (z górki bo z górki, ale zawsze) wg gps’a 193, a wg licznika 200 ;]
szczecin bardzo mnie zaskoczył, i to pozytywnie. wszędzie od cholery pasów, ruch płynny, korków jako takich w zasadzie nie uświadczyliśmy. wczoraj przejeżdżaliśmy przez całe miasto rano, dzisiaj dwa razy wczesnym i późnym popołudniem i zawsze zabierało nam to ok 22minut, więc naprawdę zajebiście szybko.
na jutro został nam jeden pomiar na wylocie w jakiejś wiosce na ‘l’ i wracamy na bazę do bdg, a po powrocie.. pakuję się i lecę do pzn na zasłużony weekend we dwoje.
ps. chuj w dupe kierowcom tirów, przez dwa dni dwa razy niewątpliwie życie byśmy stracili przez tych bezmózgich skurwysynów.