członek ’spisku prochowego’, ochotnik do samobójczej misji wysadzenia parlamentu anglii. złapany już w podziemiach, po długich i ciężkich torturach wydał jedynie tych którzy nie żyli lub byli nieznani. skazany na śmierć przez powieszenie i poćwiartowanie, jednak w trakcie egzekucji 31 stycznia 16o6r sam zeskoczył z krzesła, oszczędzając sobie dalszych męczarni. pierwowzór v z ‘v for vendetta’. bo umiera człowiek, nie idea.

jest po prostu najpiękniejsza! 4cm samego ciała, a co najważniejsze – 100% samica ;] i w bonusie dostałem do niej jeszcze dwa madagaskary i kilka zwykłych karaczanów, czyli dość jedzenia na najbliższy miesiąc (pod warunkiem że mi nie klękną te giganty wcześniej). tak siak czy owaknareszcie mam jakiegoś włochatego zioma którego widać w terra gołym okiem :)
w tym miejscu, zamiast wstępu miało się pojawić zdjęcie, ale niestety zniszczenia jakie spowodowałem w czerwonym uno fire CWL 81LF są zbyt małe żeby było je widać na focie o wymiarach 500×375px, więc sobie podaruję ;p chociaż porównując do uszkodzeń antymobilu to fiacik był zmasakrowany ;]
tak czy owak chciałem się dogadać z kolesiem, ba, nawet bym mu odpuścił ten mój zagięty lewy błotnik, przerysowany zderzak i wykręcone lusterko, ale że “nie poczuwał się do winy” to nie dość że mu suk wjebał mandat to jeszcze ja trochę siana z jego pzu odbiorę; kto wie, może mi pan józio sunpaka albo 55-250 do canona zasponsorował? ;] no bo tak: cały błotnik do lakierowania/wymiany, zderzak to nie wiem jak jest liczony (bo przecież nie jest malowany), uszkodzone lusterko (no bo jednak trochę się rusza bardziej niż wcześniej), no i te drzwi w zasadzie też są przerysowane (co prawda jakiś rok temu, ale za to na tym samym rondzie :D) to może jak poszczęści to też mi to uznają ;]
w sumie to pecha miałem tylko z tym że na zdarzenie przyjechał “najbardziej zjebany psi chuj w mieście” (to jest zdanie o nim nie tylko moje ale i czterech(!) innych policjantów z którymi rozmawiałem później), “buruń i śmieciuch nad śmieciuchy”. serio. na prawdę po drodze do domu miałem wstąpić do gumiarza zrobić porządek z oponami, a ten kutas za3mał mi dowód za pokowitowaniem za manie niejednakowego bieżnika na przednich kołach. mówię mu “panie zobacz pan że prawe koło jest zardzewiałe, z bagażnika wyjęte zapasowe, mam jeszcze tam oponę na przekładkę” to mi odpowiedział “a mnie nie interesuje dokąd pan jedzie”. policji chuj w pysk!
tak w zasadzie to nie powinno się nic stać, w końcu w środę piliśmy z chłopakami “za bezpieczny weekend”.. ale chyba że piątek o 13 to jeszcze nie weekend? albo nie wiem. tak czy owak – deteh, ty lepiej przez jakiś czas nie jeździj asterixem, bo wojtek zmieni zamki w drzwiach jak mu furę popsujesz ;p