
chroma l5
to chyba pierwsze zdjęcie chromy które zamieszczam na anty.biz ;) na zdjęciu tym już w stadium L5 (o ile nie zgubiłem jednej eLki i jest teraz L6), po pierwszym karmieniu. temperament jej (bo oczywiście wszyscy 3mamy kciuki żeby była dziewczyną) wrócił, rzuca się na wszystko co się poruszy na jej terenie. podoba mi sie, nie wiem czy sobie jeszcze ze dwóch takich nie sprawię, tylko mniejszych ;) chyba że zwycieży opcja zakupu maculaty, ale wtedy musiałbym zwolnić jedno mini-terra, a to dopiero jak młodsza ornata podrośnie na tyle żeby wrócić do eksperymentu. cóż, zobaczymy jak sytuacja będzie wyglądała za kilka miesięcy, ale chyba w tym sezonie już żadnego spidera nie dokupię… chyba że mirandę trafię za w miarę rozsądną kasę :D
u reszty włochatej brygady całkiem przyjemnie. młodszej ornatce po linieniu odrosły oba odnóża, co prawda pająk dalej wygląda na niedorozwiniętego, ale zapewne na następnym levelu już nie będzie widać że była pajęczym inwalidom. starsza ornata po linieniu została już dwa razy nakarmiona, szkoda że nie mogę jej przyczaić poza gniazdem, ciekaw jestem jak urosła. malory siedzi w gnieździe od dwóch tygodni lekko i narobiła całą masę pajęczyny, stawiam że szykuje się na następny level, czyli już będzie dość pokaźnych rozmiarów ;] najmłodsza w naszej rodzinie sprawiła mi w tamtym tygodniu miłą niespodziankę rzucając czar przemienienia na L2, nie mam problemu z karmieniem jej już, no i humor jej wrócił ;] jaram się fasciatą, szkoda że tak późno zdecydowałem się na jej zakup..
od kilku tygodni rozglądam się za docelowym terra dla murina, chyba w tygodniu pojadę do galerii i zakupię jakieś, wymiary których potrzebuję są dość typowe więc problemu nie powinno być. w starym foodboxie raz że nie ma miejsca, a dwa że narobił tyle pajęczny że prawie nic nie widać, a szkoda, bo nabrał zajebistego massive-oragne koloru ;p
w sumie to już nie mogę się doczekać wyjazdu na delegację. potrzebuję jakiejś odmiany, bo póki co mam dość codzienności. mała, krótkotrwała odmiana pomoże nabrać dystansu do szarej rzeczywistości w pracy tu i tam. taką mam nadzieję przynajmniej..
ps. tęsknię…