warto to przetrwać

no i niestety, nadszedł ten czas w którym przyszło nam zmierzyć się ze znaczną odległością między nami.. każde z nas wiedziało że to kiedyś nastąpi, ba, nawet wiedziało kiedy nastąpi, ale mimo wszystko spadło to niczym cegła z drzewa brzozowego. trudno. to że damy sobie z tym radę wiem i jestem tego pewien-pewien, tylko trochę ciężko będzie się przestawić na inny tryb widywania się, z codwudniowego na codwutygodniowy. ale chyba przy okazji wskakujemy na następny level, więc suma summarum nie jest źle. będzie dobrze dzieciak, warto to przetrwać, każdy to wie… ;]

z innych spraw – prace nad projektem ukończyłem dzisiaj, a przynajmniej “prace nad projektem przed jego pierwszym oddaniem” – oby mścisław się zbyt mocno nie czepiał, albo nie czepiał się wcale. program coś-tam robi (chociaż szkoda że to nic… i pamiętajcie, babilon to pic!), do niego jest wydrukowana elegancka, kolorowa, 10stronicowa dokumentacja w nowej (!) koszulce. pan_da3 i już więcej nie będziemy pana niepokoić ;]

and last, but not least – z cyklu “opijamy” – licencja na zagrabianie party ;] wielkie gratulacje ziom, na prawdę. nie sądziłem że się uda, tzn. jak już się dowiedziałem że cię dopuścili to wiedziałem że wybronisz, ale kwestie samego dopuszczenia poddawałem pod wielką wątpliwość ;p

fire it up, come along!

fire it up, come along!

mimo tego że to NIE jest to co myślicie pomiędzy płomieniem a pasrebierkiem to impreza była ponadkonkretna, że o zdjęciach z niej nie wspomnę ;] i zobaczycie to na naszych majspejscach, blogach, fotkach,  naszychklasach i majfejsbookach, do pobrania gorące foty na tapety do waszych komórek z domówki @hs7 ;]

- deteh, dawno gurala nie słuchaliśmy, weź coś włącz :D

tak się bawi g.a.d. liga =]

bs2oo8!

jaram się jak emo-stolatek hardkorową tolą, ale co tam – widziałem dGe na żywo, w stereo i kolorze ;] no ale po kolei..

trochę na koncert niestety się spóźniliśmy, ale że tak powiem sprawa wyższa nas zatrzymała (ale jaka zajebista ;] ), więc jak wchodziliśmy na halę to koncert już trwał (pierwszy track). gural poleciał same kozackie numery, nie promował na siłę el polako (bo dobry towar sam się promuje), tak więc były i manewry, i gural raz, i wyhylylybymy,  zwroty z stopro tour i wyroku, wylot, drewnianej małpy rock, trenuj karkiem i inne petardy. szkoda tylko że koncert był taki krótki, a tdf podobno grał dużo więcej :|

najbardziej mi szkoda że reszta g.a.d. eskadry nie mogła partycypować w tym show, ale cóż, rozumiem. innym razem pany, na razie musicie się zadowolić filmikami które nagrałem specjalnie dla was ;p

dobra, koniec pamiętnikowania, teraz pofilozofuję sobie.

impreza zdecydowanie pozytywna. było bardzo hiphopowo, dużo fajnych ludzi, przyjazna atmosfera, opary ghany, nawet ochroniarze w miarę spoko, no i brak pał na imprezie ;]
cieszy że impreza na stałe wpisała się w kalendarz wydarzeń kulturalnych naszego miasta, nie trzeba jeździć nie wiadomo jaki kawał drogi żeby przez kilka godzin w roku pooddychać powietrzem o zapachu farby w sprayu, hiphopu, breaka i ganji.

fajnie że w tym roku dancefloor był usytuowany bezpośrednio na parkiecie, ale bez żadnych barierek czy przykrych panów ochroniarzy. dzięki temu można było podejść bliżej, zagadać, przyjrzeć się z bliska, a i z trybun widok był znacznie lepszy.

aha, nie wspomniałem jak wyglądały nasze manewry przed imprezą mające wprowadzić nas w pozytywny stan.. i chyba sobie daruję pisanie takich szczegółów – było zajebiście, i to niech wystarczy. a koncert po takim wstępie na serio odebrałem całym ciałem, chyba trzeba to przed każdym bansem tego typu powtarzać =]

duże elo dla wszystkich przedstawicieli tej kultury (bo wg mnie już dawno przekroczyła ona ramy przeznaczone dla typowych subkultur). włocławek kręci światem!

nie widać końca

wczoraj wpadłem na pomysł, żeby parametry dostępu do bazy danych zapisać w bazie danych, tak żeby się za każdym razem łączyć tylko z odpowiednią tabelą i pobierać po jednym polu z trzech kolumn… o ile genialne o tyle niemożliwe ;p

kolejne kilkanaście godzin nad projektem przyniosło pewne efekty, może nie aż takie jakbym chciał, ale: udało mi się odpalić różnicowanie menu wg rang, jak również zrobione są zabezpieczenia żeby nikt nie dostał się na podstronę na którą nie powinien bo samym adresie. nie masz rangi w cookies = wynocha ;p poza tym z wczorajszej “to do listy” dołożyłem obsługę polskich znaków, napisałem skrypt sprawdzający czy login jest wolny, a tera siedzę nad największym sękiem, o którym w sumie wiedziałem od samego początku a bałem się ugryźć (żeby się worek z chujnią nie rozsypał), mianowicie chodzi o obieg dokumentów w systemie – ładnie mi się wszystko już pieprzy, ciągle wspomagam się kartką i długopisem – to najwięksi przyjaciele programisty mysql/php ;p

najśmieszniejsze jest to że pod względem programistycznym projekt jest bardzo prosty, natomiast nadrabia trudnością jeżeli chodzi o stopień złożoności. ale z drugiej strony o to w końcu chodzi w tym przedmiocie (metodologia czegoś_tam) – nie mamy się nauczyć programować (bo “swoje” środowiska na 3roku tele mamy już mieć opanowane) tylko pracować nad czymś większym.

jeżeli faktycznie ten projekt przejdzie na inż/mgr to pierwszą rzeczą którą w nim naprawię będzie nawigacja, no i oczywiście dołożę sesję. wkurwia mnie już tworzenie mnóstwa plików i linków do nich, to tak nie po mojemu. od kilku lat korzystałem ze spójnika “?” i includowania podstron przez switch/case, szkoda że teraz mi to umknęło. coś poszło na szybko, i tak już zostało. chujnia, nie jestem z tego zadowolony. najlepiej by było gdybym chociaż to poprawił do momentu pokazania śrutkowi. aha, no i ssl’a na lokalnym też raczej nie odpalimy ;p

cieszę się że wziąłem to na siebie. zdążę.

ps. mia, dajesz mi siłę :*

ciąg dalszy zaprojektografii

kolejne kilkanaście godzin na projektem i mamy jednak jakiś progres. udało mi się ostatecznie zapanować na cookiesami, wygasaniem, usuwaniem i przechowywaniem. sporządziłem listę rzeczy niezbędnych do wykonania jeszcze.

  • zróżnicowanie menu w zależności od każdej rangi
  • potwierdzenia mailowe
  • obieg dokumentów w systemie
  • design
  • polskie znaki
  • poprawny instalator /dostosowany do nowego systemu i layoutu/
  • sprawdzenie czy login nie jest zajęty
  • usprawnienie edycji

jeżeli nie uda się wykonać ostatniego podpunktu to w sumie tragedii nie będzie, jednak te potwierdzenia mailowe by się przydały, fajny bajer. gdybym tylko odpalił funkcę mail(); poprawnie… ogólnie myślę że do czwartku się uporam z całością, wtedy trzeba będzie go przetestować, wymyślić jakieś “krzaki, szuwary, fajki, browary” (cyt. – 4ty) żeby się całość śrutkowi bardziej spodobała i mniej się czepiał na obrnie. resztę projektu rozwinę do pracy inżynierskiej/magisterskiej.

jako że póki co znudziło mi się grzebanie w tych rangach zabrałem się za instalator, śrutasowi ten pomysł z zastosowaniem skryptu tworzącego bazę i tabele bardzo się spodobał. polskie znaki raczej też już działają. ok, znikam…