z wizytą u malory ;]

poecilotheria rufilata l4

poecilotheria rufilata l4

wiem że nie powinno się karmić pająków od rana, ale koniecznie chciałem dać jeść majorowi kupriczowi, który jednak nie był głodny. znam jednak takie pająki które są zawsze głodne, i w związku z tym mącznik powędrował do jednego z nich, czyli do malory. polowanie jak zawsze piękne, pająk się fajnie skrada po pajęczynie do zdobyczy. zastanawiam się nad kupnem maculaty albo stromy, ale skłaniam się raczej do tego pierwszego gatunku, bo pająk jest ładniejszy imo – full white paint with gray ornamentz ;] zobaczymy, na razie muszę sprzedać irminię… a może jeszcze jakąś poe, np. mirandę? albo regalisa? może ktoś mi coś podpowie? ;p

ps. to jest jubileuszowa, setna notka na tymże blogu. zwała, nawet nie wiem kiedy to minęło. muszę któregoś samotnego wieczora przeanalizować dogłębnie to co napisałem do tej pory, może już jakieś wnioski z tego wyciągnę..

ps2. supergirl, wonderwoman *:

No Responses to “z wizytą u malory ;]”

  1. Mia mówi:

    no rzeczywiście pięknie się skrada do zdobyczy;] ale może to nie chodzi o to, że zawsze głodny, tylko po prostu przegłodziłeś biednego pajączka? przyznaj się ;P
    ps.: czekam na kolejnych 1oo notek, zresztą zapewne nie tylko ja ;]
    ps2.: …:*

  2. anty mówi:

    nieprawdą jest, żaden z moich pająków nie jest przegłodzony ;P mało tego miki jest nawet przejedzony, małą dietę ma teraz (chociaż mam nadzieję że będzie linieć wkrótce ;]
    fajnie że jest ktośkolwiek komu chce się to czytać :)

Leave a Reply