znakiem zakończenia jakichkolwiek poważniejszych mistrzostw rozgrywanych na naszym lotnisku jest u mnie przeminięcie strachu przed sprawdzeniem poczty, co udało mi się osiągnąć już jakieś kilka dni temu, czyli jako że impreza przeszła do historii można zabierać się za następne przedsięwzięcia.
pełen zapału przystąpiłem do projektowania i wykonania nowej strony dla dobrego łysego wujka który to dobrze z sobiesławem zasadą żyje ;] wszystko szło zajebiście dopóki nie obejrzałem wyników swojej pracy pod swoim ie – dramat, wręcz grecka tragiedia w trzech aktach – nagłówek, część główna i stopka :/ strona jest zakodowana poprawnie, a browser m$ robi taką popelinę że wstyd się pod tym podpisać swoją xyvką z przedszkola, dlaczego żaden z moich szefów nie używa ff? ludzie, korzystając z firefoxa pomagacie budować lepszy internet, css3 nadchodzi, przygotujmy się na jego gorące przyjęcie ;] poza tym jedyną bezpieczną stroną do oglądania pod ie jest about:blank ;p
wszystkich którzy jeszcze nie znają lisa (a są wśród odwiedzających anty.biz tacy? ;p) namawiam do pobrania i zainstalowania najnowszego firefoxa. warto!
ps. nic nie zarabiam na powyższej “reklamie” produktu mozilli, serio ;p
edit.
ok, udało mi się ogarnąć mniej więcej to niepoprawne wyświetlanie pod ie. co się okazało? że ie do wersji 6 nie obsługuje przezroczystości w png’ach, trzeba więc hacka dołożyć. nadgoniłem też z divami, nareszcie się nie rozjeżdża i marginesy się kupy 3mają, nie wiem za co zabrać się teraz. może koniec na dzisiaj? niee, posiedzę jeszcze, mam wolny wieczór. jak najszybciej to skończyć, odebrać materiały w poniedziałek i już tylko wklejać w ramki. eh, jeszcze animacje przede mną…