na początku napiszę że:
evilenko – film taki sobie, spodziewałem się czegoś dużo lepszego. znaczne rozbieżności z rzeczywistą biografią czikatiły, poza tym ta pedalska scena pod koniec była zupełnie niepotrzebna :/ pociesza tylko fakt że to nie miał być film biograficzny tylko inspirowany życiem ‘rzeźnika z rostova’…
hostel2 – normalnie apology of pathology, ten film jest chory. jeżeli chodzi o fabułę z tym zabijaniem ludzi to przyszły mi do głowy małe skojarzenia z filmem ‘cradle of fear’ z danim filthem w roli głównej ;) czuć klimat tarantino, szczególnie w końcówce filma ;]
piątek – spodziewałem się czegoś lepszego… how high jednak zdecydowanie rządzi i dzieli, czekam na drugą część ;]
dobra, koniec z tematem filmów
święto lotnictwa… ogólnie fajna impreza, tylko niepotrzebnie chyba na pole poszedłem. mogło być inaczej a wyszło jak zwykle. za szybko się przywiązuje, po raz kolejny dochodzę do tego wniosku :/
no i wakacje dobiegły końca. chyba trzeba by się zebrać na jakieś podsumowanie?
przede wszystkim dzięki chłopakom z gad squadu za wszystkie wypite piwka na boisku, szampańskiej górce i ambasadzie. za wszystkie imprezy na mieście, filmy, tripy i chore loty. za wyrozumiałość, pamięć i pomocną dłoń. zawsze i wszędzie, we wszystkich miejscach. jeszcze o nas usłyszą (jutro, poza tym 18stka we wrześniu, no i bSession ;]) dziękuję detehowi za creamfields, grabarzowi za orle, magdzie za pomost, ewelinie za bilety na good-bye leni w spichrzu.
dzięki ludziom z aeroklubu… dzięki domino, eve, adze, yacolowi (wiem że to czytasz :P), woof’owi, bartkowi… fajnie się z wami pracowało, zrobiliście na prawdę fajne zawody. jedne i drugie. czekam na następny sezon, jeżeli uda się zrealizować plany to będzie na prawdę zajebiście.
cóż jeszcze? szkoda że nie wyszło z praktykami, szkoda że nigdzie ale to nigdzie nie wyjechałem, nawet na jeden dzień. no może na orle, ale na noc nie zabalowaliśmy, a szkoda :P no sory, creamfields było jeszcze ;)
dobra, jak mi się coś przypomni to coś dopiszę na pewno jeszcze. nawet jakbym miał pisać tylko do siebie samego
eot
w końcu caro przesłała mi linka do zdjęć z imprez podczas mistrzostw, poniżej jedną zamieszczam ;) nie wiem czemu im się w bravo nie podobało, moim zdaniem impreza była zajebista =]

a tak pozzza tym… leon wyliniał na L6, irenka na L4 (zbiorowe linienie ;] ) na razie odpoczywają, ale widzę że są na prawdę mocno głodne, za parę dni dostaną jeść. no i przy okazji postaram się parę fotek cyknąć, bo urosły i to znacznie, irenka w szczególności. dopiero L4 a już kawał pajunka.
wczoraj (przedwczoraj?) volvomobil z załogą na pokładzie zawinął do portu piaskowiec na zamku. cóż, nieskromnie napiszę że gdyby nie my to zamiast 8nastki byłaby stypa, ale na szczęście szybka nasza reakcja spowodowała że imprezka się udała. grabarz, w skali od 1 do 10 jak oceniasz naszą ostatnią interwencję? :D a była tam pewna piękna pani, nie powiem… :>
ps. dorwałem w końcu film ‘evilenko’, zaraz zabieram się za oglądanie. mam głęboką nadzieję że nie rozczaruję się tą wersją wydarzeń z andriejem czikatiło w roli głównej :>
ero życie to nauka, dobra dupa to sztuka
jak nie chcesz gejów pukać to se musisz jej poszukać
piwko to jest napój, chcesz se wypić to pracuj
nie ma pracy kombinuj, ty robisz ruchy, się pilnuj
pieniądz to nie wszystko, jak miłość to nie z dziwką
jak biją walcz jak zwierz, jak dają szybko bierz
jak nie wiesz to się dowiedz, wpierw pomyśl potem powiedz
jak masz sekret to niech ci zostanie w głowie
zwycięstwo dobre, porażka złe
co nie zdrowe najsmaczniejsze – słodycz, alko, THC
popyt równa się podaż, złoty nie znaczy kozak
kontrola jak niewola, znaczy, że masz być poza
i mógłbym tak do zajebanej śmierci
uczysz się sam na błędach odkąd nie karmią cię z piersi
musisz robić swoje, po prostu sobą być
nie wszedłeś na mikrofon by kogoś uczyć jak żyć
a tak poza tym to wczoraj murin przyszedł =] na razie przez noc dzielnie zapajęczynował box’a, ale jeść jeszcze nie chce. twarda sztuka, zwłaszcza że wyliniał na L1 5 sierpnia, i podobno jeszcze wcale nie był karmiony. stawiam jednak że wieczorkiem coś jednak wsunie, a jak już to się stanie to cykne mu fotke, bo na razie to go ledwo widać ;]