no i mijają wakacje. na razie bardzo pracowicie, choć i czasami znajdzie się czas na mały chillout (patrz zdjęcie) ;) ale proszę was, uwierzcie, nie ma towaru w mieście :/
no nieważne
niech się w końcu skończą te zawody, bo mam już dosyć, a szczególnie niektórych dziewczyn z sekretariatu (newsweek, pozdrawiam ;p)

poza tym na luzie, leon lata jak pojebany po foodboxie od dwóch dni, gienia siedzi pod ziemią już 3 tygodnie chyba, mam nadzieje że niebawem będzie linieć. na razie korzystając z tego że nie wyłazi z kryjówki zamieściłem jej elegancki kawałek mchu w terra, mam nadzieje że jak wyjdzie już jako L5 to się jej spodoba. normalnie extravaganza ;]
ale fajne foto:D
a jaka fajna oimpreza musiala byc :D
no, szkoda że cie nie było miglant ;p