ja tu widzę niezły burdel

a zapowiadało się tak fajnie :/ … a tu znowu otwarcie jakby to powiedział bartek ‘po włocławsku’, burdel na kijku z briefingiem na którym zamiast 50 osób jest 100, kolacja zamiast dla 25 to dla 31 osób, cyrki z tymi wolfami :/ pierdole te 6zł za dorobienie tego kluczyka, ale jak wracam do sekretariatu i słyszę tylko opierdol że zjebałem sprawe z hotelem dla grecji, po czym rozwiązuje problem w 20sek to naprawdę mi to nie pomaga. fajnie że chociaż niektórzy potrafią powiedzieć głupie thx.

ta co stworzyła wiatr również mi nie pomaga… choć ciągle napędza moje żagle…

blaah, straszne jest to zdanie powyżej… ale co z tego? szkoda tylko że zawszę muszę wszystko spierdolić.

ps. przepraszam za to krzesło, ale nie chciałem

no rest for the wicked

no tego jeszcze nie było… dyrektora laguną po dwa worki tematu jechałem ;] dyrektorze, potrzebuję samochód służbowy w pilnej sprawie. o, to weź mój :D

www.f3c-hwc2007.w3wl.pl

tu jestem, i do 5 sierpnia pewnie będę baardzo często… no rest for the wicked ;]

street party

no i mijają wakacje. na razie bardzo pracowicie, choć i czasami znajdzie się czas na mały chillout (patrz zdjęcie) ;) ale proszę was, uwierzcie, nie ma towaru w mieście :/
no nieważne
niech się w końcu skończą te zawody, bo mam już dosyć, a szczególnie niektórych dziewczyn z sekretariatu (newsweek, pozdrawiam ;p)

poza tym na luzie, leon lata jak pojebany po foodboxie od dwóch dni, gienia siedzi pod ziemią już 3 tygodnie chyba, mam nadzieje że niebawem będzie linieć. na razie korzystając z tego że nie wyłazi z kryjówki zamieściłem jej elegancki kawałek mchu w  terra, mam nadzieje że jak wyjdzie już jako L5 to się jej spodoba. normalnie extravaganza ;]

there’s no path to follow

3 tygodnie euforii…


kończe pić ciepłą ruską półlitrową flaszkę podrabianego smirnoffa … idę dostać zawału ;)

:>