i po wolnym

blaah… nie da się ukryć że długie weekendy jak najbardziej fajnymi są, ale tak strasznie rozleniwiają że w głowie się to nie mieści… dzisiejsza pobudka do najprzyjemniejszych nie należała. może gdybyśmy tą flaszkę obalili do końca to by lepiej było? :) nevermind

ogólnie te kilkanaście dni wolnego jak najbardziej korzystne, parę browarków na osiedlu, trip po mieście (pozdro deteh ;)), bravo, nowe znajomości. ale i stare odświeżone :>

a tak wogóle to jeszcze tydzień i dwa dni i juwenalia 2oo7 :D doczekać się nie mogę ;)

No Responses to “i po wolnym”

  1. mada mówi:

    mogę się czuć odświeżona?:>

  2. a..g mówi:

    a ja mam się czuć zapomniana?

  3. anty mówi:

    @mada
    myślę że tak :>

    @a..g
    a ja? a czemu sie na gadu nie odzywasz…? wogóle myślałem że na lotnisku się spotkamy 1maja, jak zawsze, ja byłem dosyć długo…

Leave a Reply