łom

nareszcie! moje dwie pierwsze oryginalny płyty crowbar! :D

crowbar

endorfina

tytuł tego wpisu jest jak najbardziej nie przypadkowy.

za namową człowieka, który stał się jednym z głównych współautorów mojego obecnego charakteru postanowiłem spisać ostatecznie swoje odczucia które siedziały we mnie tak mniej więcej od godzin południowych ubiegłej niedzieli.

[łyk]

praca przy organizacji kolejnej edycji wzb, w wymiarze trochę innym niż w latach ubiegłych, dała mi olbrzymiego powera, spowodowała, że uwierzyłem, że można. cieszę się z tego, że chyba udało się zrobić coś dobrego dla tego miasta, i to nie jako taki czy inny polityk, a jako zwykły obywatel. oczywistą sprawą jest, że wszystko byłoby niczym gdyby nie zajebiści ludzie miałem przy sobie w tym bałaganie od momentu w którym dowiedzieliśmy się o powierzeniu nam organizacji mistrzostw kraju do ostatniego ‘ostatecznego debriefu’. efekt synergii był w tym miejscu widoczny bardziej, niż w jakiejkolwiek z mądrych, (para-)psychologicznych książek jego magnificencji promotora. jak kiedyś stwierdziłem, od kilku lat, przy większości okazji udowadniam coś sobie. nie inaczej było w tym przypadku, ale to tak na prawdę nieistotne. przez te kilka dni, mimo pieprzonej pogody, było magicznie, i kurwa, obiecuję że w następnym roku będzie jeszcze lepiej. zrobimy z eventu medialną sensację i wielki szum, ale oczywiście szczegółów zdradzić nie mogę. (btw. właśnie pomyślałem sobie, że prawdopodobnie jutro spełni się moje małe marzenie, i na stopro nie omieszkam się tym faktem pochwalić ;]

na napisach końcowych dziękuję poszczególnym osobom za (kolejność jakaś musiała być):

  • m za wiatr w żaglach, uratowanie środy i cierpliwe spisywanie spadających markerów
  • b za wzajemne podkręcanie się, miliardy telefonów, maili i pomysłów rzuconych w ostatnich chwilach oraz dynamiczną gestykulację podczas opowiadania rozmaitych historii
  • j za to że jednak był, że swoim profesjonalizmem uratował nas od katastrofy, że wziął na siebie ogromną odpowiedzialność i że panował nad wszystkim
  • r za te same kawały co zawsze, za ten sam pojebany humor co zawsze, za małego kleszcza i głęboką rozkminę w piątek
  • m2 za pozostawanie na bieżąco na mailu, motywujące telefony i aktywność na fb
  • m3 za krok naprzód w interesach i za pozostawienie dużej swobody w działaniu
  • l za “no i kurwa co? i ja pierdole!” oraz niespotykaną intuicję w nowej sytuacji
  • m4 za zrobienie czegoś tak naprawdę dla idei, za zrozumienie potrzeby niespania i poważne podejście do tematu przy jednoczesnym zachowaniu niepoważnego charakteru własnej osobowości

tym niewymienionym z litery i ewentualnie liczby też dziękuję, bo przecież wszyscy byli potrzebni tak samo. do następnych wzb…

thxgiving

w tym szczególnym dniu składam osobiste, szczere i potężne big up! wszystkim siłom napędzającym moje starania do zrobienia minionych zawodów.

megi, bartku, jacku, łówrze – bez was nie byłoby tych zawodów. więcej nie piszę, bo powiedzieliśmy sobie wszystko wczoraj.

za rok będzie jeszcze lepiej!

stay tuned!

balonowy włocławek s10e11

IMG_8250IMG_8208_2
agrofield hdr
name forbidden
pgr kazanie
IMG_8454
IMG_8498_filtered
IMG_8505_filtered
IMG_8515_filtered
IMG_8522_filtered
IMG_8539_filtered
IMG_8551_filtered
IMG_8554_filtered